Auto z salonu czy używane samochody z Niemiec lub USA
Od wejścia Polski do Unii Europejskiej jesteśmy świadkami prawdziwego boomu na używane samochody z zagranicy. Rok 2007 był pod tym względem najważniejszy. W izbach celnych zgłoszono do rejestracji 385 808 pojazdów, z czego ponad połowa (wg Autocentrum.pl) to używane samochody z Niemiec lub USA. To 44% więcej niż w roku poprzednim, tj. 2006.
Samochody z USA czy z Niemiec są tańsze i w lepszym stanie…
Auta z zagranicy to świetna okazja, aby za przystępną cenę kupić dobrą i zadbaną maszynę. Używane samochody z Niemiec lub sprowadzane samochody z USA posiadają jeden niezaprzeczalny atut - nigdy nie jeździły po polskich dziurawych drogach, stąd ich stan techniczny zwykle znacznie przewyższa stan aut eksploatowanych na terenie naszego kraju. Samochody z Niemiec czy z USA są w zdecydowanie lepszej ‘formie’, niż ich polskie odpowiedniki o identycznym przebiegu. Odpowiednio zorganizowana infrastruktura amerykańska, liczne obwodnice czy, ‘legendarne’ już, autostrady niemieckie - gładkie jak pupcia niemowlaka… oszczędzają nie tylko nasz czas podróży, ale i nasze auta.
Używane samochody z Niemiec… i nie tylko – zmorą rządu
Auta sprowadzane z Niemiec to niezaprzeczalna okazja. Kupujemy taniej i lepiej, ale…. to, co jednych cieszy, drugich martwi. Problemem jest bowiem skala zjawiska i jego późniejsze konsekwencje. Dziś dziesięcioletnie (i starsze) auta zalewają Polskę, co - w niedalekiej już przyszłości – wygeneruje poważne kłopoty związane ze składowaniem (czy raczej brakiem miejsca na składowanie) złomu. Z tym faktem stara się walczyć polski rząd, który wprowadza szereg uregulowań prawnych ograniczających nieco sprowadzanie do kraju starych (tj. mających ponad 10 lat) pojazdów. Kto więc ma dziś ochotę na tanie używane samochody z Niemiec lub ‘egzotyczne’ samochody z USA musi się zmierzyć z szeregiem formalności i skomplikowanych procedur prawnych.